Daniel postanowił porzucić karpiowe lenistwo i wyruszyć na niecałe dwa dni na niewielką wodę, która była bogata w piękne karpie. Wyjazd ten bardzo mu się opłacił…
Dolna część wody, gdzie Daniel postanowił się zaczaić na karpie charakteryzowała się błotnistym dnem więc oczywiście wybór padł na zaboosterowane kulki, które przygotował już tydzień wcześniej aby dobrze wchłonęły dodatkowy dopalacz.
Wspólnie z Wojtkiem postanowiliśmy wykorzystać ostatnie wolne dni majówki i przy sprzyjającej pogodzie wyruszyliśmy nad wodę. Jak się okazało był to bardzo udany pomysł.
Jako miejsce połowu wybrałem płytszą część zbiornika w odległości ok. 300 metrów od mojego namiotu, drugi zestaw ulokowałem na głębsze wodzie, gdzie ogólnie zaobserwowałem wcześniej obecność karpi.
Nareszcie rozpoczęła się długo oczekiwana majówka na Dębowej. Zawody trwały od 27 kwietnia do 1 maja 2012roku i skupiły 36 startujących drużyn.
Po zgłoszeniu się i zarejestrowniu naszej drużyny przyszedł czas na losowanie stanowisk. Wojtek odrzucił pierwszy los a drugi przyniósł nam stanowisko nr 7. Następnego dnia o 5-tej rano ruszamy na wyznaczone stanowisko, rozkładamy obozowisko i sondujemy dno. Wczesnym popołudniem kije już były w wodzie. Z zasięgniętego języka wiemy, że ryba słabo bierze z powodu niskiej temperatury wody.
Po pierwszej marcowej wyprawie Daniela, która zakończyła się tylko kilkoma mniejszymi karpiami postanowił on powalczyć w kolejny weekend o większe okazy.
Od żyłki do plecionki.
Łowienie karpi w ostatnich latach rozwija się bardzo dynamicznie I nie ma się co temu dziwić. Zainteresowanie tym rodzajem wędkarstwa w całej Europie systematycznie rośnie I rozwój w tym kierunki jest nieunikniony. Jakby mi ktoś 8-10 lat temu powiedział w jaki sposób i przy pomocy jakich materiałów będę łapał duże karpie to z trudem bym uwierzył. Jedną z najważniejszych rzeczy w ostatnim czasie jest trend używania plecionek do rzutu. W przeciwieństwie do tradycyjnych żyłek, plecionki mają całkowicie inne właściwości, które w niektórych sytuacjach są znacznie lepsze. W literaturze ani Internecie nie ma zbyt wielu informacji dotyczących ich stosowania. Dlatego w tym artykule opiszę plusy I minusy łapania kapi przy użyciu plecionek na podstawie własnych doświadczeń.